Wycieczka integracyjna klas siódmych

Dnia 10 października 2019r. nowi uczniowie naszej szkoły: klasy VII A, B i C wraz z wychowawcami: panią Martą Mysiorek, Joanną Koncewicz i panem Arkadiuszem Pastuchą oraz opiekunami: panią Marzeną Troską i panem Wojciechem Chwiołką udali się na wspólny wyjazd w Góry Opawskie.

Trasa wycieczki przebiegała przez główne miasta Opolszczyzny, a mianowicie Brzeg, Nysę oraz Głuchołazy. Klasy siódme miały okazję dowiedzieć się, gdzie produkuje się ketchup Tortex, czy też skąd pochodziła słynna marka aut ,,Nysa”. Udając się do celu wycieczki- na Biskupią Kopę-mieliśmy możliwość podziwiania walorów krajobrazowych naszego województwa. Jesienią, gdy drzewa przyjmują bajkowe kolory, obraz pól, gór i pagórków jest jeszcze bardziej malowniczy.

Szczyt Biskupia Kopa, dawniej Bischofskoppe, który położony jest na wysokości 890m n.p.m., znajduje się po stronie czeskiej. Każdy turysta wędrujący pod górę, musi zrobić sobie krótki odpoczynek. Aby przezwyciężyć trudy wspinaczki nasza grupa zatrzymała się w Górskim Domu Turysty, czyli w schronisku ,,Pod Biskupią Kopą” im. Bohdana Małachowskiego. Tu mieliśmy okazję złapać głębszy oddech, napić się ciepłej herbatki oraz kupić pamiątki z gór. Dowiedzieliśmy się także, że ,,zgodnie z tradycją każdy, kto w schronisku pojawi się w krawacie, zejdzie w dół już bez niego. Odcięte specjalnymi nożycami krawaty zdobią później wnętrze Sali Kominkowej, ku przestrodze innych nazbyt eleganckich turystów:

 

„Oświadcza się wszem, wobec i każdemu z osobna,
Że kto na Kopę w krawacie wejdzie, temu hańba okropna,
Albowiem każdy prawdziwy wie turysta,
Że krawat w górach to bzdura oczywista.”

Z miejsca odpoczynku było już niedaleko do celu naszej wycieczki. Zaledwie 40m w górę dzieliło nas od zdobycia szczytu, na którym zobaczyliśmy białą wieżę z napisem ,,Kaiser Franz Josef Warte”- wieżę poświęconą austriackiemu cesarzowi. Chętne osoby mogły wejść na górę, aby podziwiać widoki Opolszczyzny. Pozostali uczniowie zajęci byli zakupem czeskich chipsów, Czekolady Studenckiej lub głaskaniem czeskiego kotka, z którym się zaprzyjaźnili.

Po zejściu na dół do autokaru udaliśmy się w drogę powrotna do Namysłowa. Czuliśmy małe zmęczenie, ale także radość z miłych chwil spędzonych razem w malowniczych górach oświetlonych jesiennym słońcem.

opr. Marta Mysiorek

 205 total views,  1 views today


Biuletyn informacji publicznej
logowanie do e dziennika
ikona facebook

Archiwum