previous arrow
next arrow
Slider

szkolne-wsparcie-k-km
Październik 2020
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
Archiwum
rok-szkoly-w-ruchu-logologo_eszkola-mbaner_vulcan_1pajacyk-m2rzecznik-praw-dzieckafb szkołybadzmy_poszukiwaczami_autorytetu szkola_pamieta nprc cała_polska_czyta_dzieciom wychowanie_przez_czytanie madrzy_cyfrowi trzymaj_forme program_dla_szkol

 9 października 2015 uczniowie klas II i III obejrzeli spektakl pt. „My, dzieci z dworca ZOO”, który został przygotowany na podstawie książki o tym samym tytule. Pokazuje prawdziwą historię, która miała miejsce pod koniec XX w. w Berlinie. Mimo, że jej wątkiem wiodącym jest uzależnienie, porusza też inne problemy, m.in. samotność, chęć stania się popularnym za wszelką cenę i utrata podstawowych wartości  moralnych, które odróżniają człowieka od innych istot żywych. Inscenizacja prowadzi widza przez kilka lat życia nastoletniej Christiny, podczas których z niewinnej dziewczynki robi się agresywna młoda kobieta bez żadnych perspektyw na przyszłość. Chcąc przypodobać się znajomym, dziewczyna sięga po papierosy. Podczas nocnych wypadów do klubów pije alkohol, aż w końcu zaczyna brać narkotyki. Na początku dla niej i dla jej paczki jest to tylko zabawa. Nastolatki nie widzą zagrożenia w swoim zachowaniu aż do chwili, gdy nie mogą normalnie funkcjonować bez używek. Gra aktorów jest na bardzo wysokim poziomie, gdyż każda postać została przedstawiona w dwojaki sposób: pełnego życia nastolatka i odurzonego, agresywnego młodego człowieka, który nie kontroluje swojego umysłu ani ciała. Spektakl jest pozbawiony ozdobników, co podkreśla jego autentyczność. W tym przypadku surowe przedstawienie faktów nie znudziło widza, ale zmusiło do refleksji. Nic nie zostało złagodzone ani zatuszowane. Christina i jej koleżanka posunęła się do prostytucji, by zaspokoić swój głód narkotykowy. Odwróciła się od matki, z którą i tak nie miała dobrego kontaktu, rzuciła szkołę i opuściła dom, choć miała dopiero 13 lat. Przedstawienie ukazało cienką granicę między beztroską zabawą a uzależnieniem, z którego praktycznie nie da się wyjść. W bardzo dobitny sposób pokazało, że droga do narkotyków jest prosta, ale każdym przypadku niesie wyłącznie negatywne skutki. Dało również do myślenia, szczególnie młodym osobom, które nie tak bardzo różnią się od głównej bohaterki- Christiny. Przez krótki czas trwania spektaklu miały możliwość wczucia się w jej sytuację i odpowiedzenia sobie na pytania: czy chcę tak skończyć i czy wart zmarnować sobie życie dla chwili pozornej zabawy.

 850 total views,  1 views today