Refleksja po wizycie w Auschwitz

Klasy trzecie tj. oddziały gimnazjalne naszej szkoły jak co roku udały się z wizytą do byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Poniżej znajduje się refleksja jednej z uczennic. Zapraszamy do lektury.

Miejsca pamięci narodowej są ważne dla nas, dla narodu. Podtrzymują pamięć o drastycznych wydarzeniach z przeszłości, pozwalając nam dowiedzieć się w jakich warunkach żyli ludzie w tamtych czasach. Jednym z najważniejszych miejsc pamięci jest obóz koncentracyjny Auschwitz w Oświęcimiu.

Obóz Auschwitz stworzony został przez Niemców w 1940 r.. Powodem utworzenia obozu była powiększająca się liczba aresztowanych Polaków i przepełnienia istniejących więzień. Pierwszy transport Polaków dotarł do KL Auschwitz 14 czerwca 1940 r.. Początkowo miał to być obóz koncentracyjny. Od 1942 r. stał się równocześnie jednym z ośrodków ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej – nazistowskiego planu wymordowania Żydów zamieszkujących okupowane przez III Rzeszę tereny.

Moje odczucia po zobaczeniu i zwiedzeniu obozu koncentracyjnego były mieszane. Z jednej strony czułam pustkę w głowie. Nie wiedziałam, co zrobić z tyloma drastycznymi informacjami, których się dowiedziałam. Nie była w stanie ich uporządkować. Z drugiej strony ogarniał mnie smutek i strach oraz współczucie. To, jak ludzie byli traktowani, w jakich warunkach żyli, jak byli mordowani, w jaki sposób próbowali przetrwać… To wszystko miałam przed oczami. Stałam na dziedzińcu, gdzie kilka kroków dalej odbywały się egzekucje, widziałam ścianę śmierci, pod którą rozstrzeliwano niewinnych ludzi, chodziłam po blokach, w których mieszkali oraz łaźniach, w których rozbierali się przed pewną śmiercią. To uczucie bycia, stania tam, w takich spokoju wiedząc, że niecały wiek temu ciszę zagłuszały krzyki, płacz, jęki oraz okrzyki komend, było nie do zniesienia. Najgorzej jednak czułam się po wejściu do komór gazowych i krematorium. Po wejściu i wyobrażeniu sobie, ile ludzkich ciał tam leżało, ile z nich zostało wrzuconych do pieca jak bezwartościowy kawałek drewna, chciałam od razu wyjść. Za dużo sobie wyobraziłam.

Nie było jednak tak źle jak myślałam. Obóz został bardziej unowocześniony, co ułatwiało nam, Polakom oraz obcokrajowcom zwiedzić jedno z większych miejsc pamięci narodowej. Z początku nie rozumiałam dlaczego moja mama i moi dziadkowie tak drastycznie wspominają tą wizytę. Teraz już wiem, że nie wszystkie pozostałości oraz informacje zostały nam przekazane. O tym, że jedną z „pamiątek” po obozie była zakrwawiona koszula czy wiadomość o tym, że prochy tych wszystkich ludzi rozsypane zostały po całym terenie Auschwitz, dowiedziałam się po wycieczce.

Tak było chyba lepiej dla nas wszystkich.

 766 total views,  9 views today


powrót do szkoły
Opolskie dla podstawówek
Biuletyn informacji publicznej
logowanie do e dziennika
ikona facebook

Archiwum