Proste słowa a wielka moc

Wszyscy lubimy, kiedy najbliższe osoby zwracają uwagę na nas i na nasze potrzeby. Uwielbiamy czuć się potrzebni, docenieni, zauważeni, a przede wszystkim kochani. Najmłodsi szczególnie! Dzieci bardzo potrzebują zainteresowania ze strony najbliższych, w szczególności rodziców i tego, by ci aktywnie uczestniczyli w ich życiu i doceniali ich codzienne wysiłki.

Relacja dziecka z rodzicem jest najważniejszym fundamentem, na którym dziecko nadbudowuje wszystkie swoje późniejsze doświadczenia. Wszystko, co się dzieje w życiu młodego człowiek, to co mówią do niego mama czy tata, zostawia w nim ślad. Dbajmy o to, by jak najczęściej słyszało od nas pochwały i zachęty. Dasz radę! Świetnie Ci idzie! Uda Ci się! Wierzę w Ciebie! Kocham Cię! – te proste słowa mogą sprawić, że dziecko, gdy dorośnie, stanie się odważnym, pewnym siebie i swojej wartości, pogodnym dorosłym. Jednakże wraz ze słowami muszą być i czyny. Zachowania rodziców nie może być sprzeczne ze słowami, które kierowane są do dziecka.

Poczucie własnej wartości nie jest kwestią genetyki, nie rodzimy się z nim, jest ono budowane w dużej mierze przez otoczenie dziecka w okresie jego rozwoju. Rodzice często nie doceniają znaczenia pozytywnych komunikatów w wychowaniu dziecka. Chwalenie jest sygnałem, że zauważamy pozytywne zachowania dziecka. Działa na nie dopingująco i motywująco. Jeśli docenimy najdrobniejsze starania, wysiłek dziecka np. fakt posprzątania pokoju, pomoc przy składaniu prania, czy sumienną naukę mamy duże prawdopodobieństwo, że zachowanie to będzie się powtarzało.

Pozytywne wzmocnienia, które dziecko słyszy od najbliższych mu osób powodują, że będzie się ono starać jeszcze bardziej. Dziecko, które słyszy słowa wsparcia od opiekunów czuje w sobie spokój i wiarę we własne możliwości. Wie, że cokolwiek zrobi, nawet jeśli nie będzie to właściwe – rodzic będzie przy nim zawsze. W ten sposób powstaje zaufanie. Dzięki temu młodemu człowiekowi w przyszłości będzie łatwiej budować właściwe relacje z ludźmi
w dorosłym życiu

Zdarza się, że kiedy dziecko zachowuje się spokojnie, zajmuje się same sobą, nie zwracamy na to uwagi. Dopiero w sytuacji, kiedy dziecko zaczyna marudzić albo zaczyna zachowywać się niewłaściwie, kierujemy na nie swoją uwagę. W ten sposób, często nieświadomie, utrwalamy złe zachowanie dziecka. Dzieci reagują bowiem zgodnie z zasadą: “lepiej kiedy rodzic się na mnie złości, niż mnie ignoruje”. Dla dziecka taka sytuacja jest często oczywista – rodzice poświęcają mu swoją uwagę tylko wtedy, kiedy zachowuje się nie tak, jak tego oczekiwano. Będzie więc powtarzać czynność za którą zostało skarcone, tylko i wyłącznie po to by znaleźć się w centrum uwagi.

Chwalić jednak też trzeba rozsądnie i uważnie. Niedobre jest etykietowanie dziecka, używanie słów, które odnoszą się do niego samego, a nie do działania. Ważne jest to, żeby opisać sytuację, która spowodowała pozytywną reakcję oraz uczucia, które w nas wywołała. Taka komunikacja sprawia, że dzieci stają się bardziej świadome tego, co potrafią i jakie pozytywne skutki mają ich czyny. Bądźmy też kreatywni i wkładajmy serce w wypowiadane komunikaty. Te same słowa powtarzane przy każdej okazji, mechaniczne Wierzę w Ciebie wypowiadane podczas wykonywanej przez nas jakiejś czynności, nie przyniesie efektu.

Pozdrawiam,

Katarzyna Dudziec, psycholog szkolny

 154 total views,  1 views today


zaproszenie
Opolskie dla podstawówek
Biuletyn informacji publicznej
logowanie do e dziennika
ikona facebook

Archiwum